Rezerwacja przez booking, meldujemy się po 23 i nie działa system. 1-1,5 godziny tylko rejestrowali nas. Pani nie dała rady zarejestrować w tej cenie, w której mieliśmy rezerwacje, więc zapłaciłem 100 więcej. Zanim okazało się, że w pokoju wszystko tylko dla jednej osoby (ręczniki, kołdra 90 cm). O pierwszej wnocy administratorka szukała kołdrę i mówiła że "raczej będzie bez pokrowca". Jakieś "porządne" sąsiedzi z góry do 3:00 krzyczeli i włączali muzykę.
Przy rejestracji Pani powiedziała, że mamy pobyt ze śniadaniem. Się okazało, że śniadania są TYLKO DLA JEDNEJ OSOBY i dowiedziałyśmy się o tym dopiero przy wymeldowaniu.
Stan mebli też nie jest zbyt dobry. Prysznic cieknie, meble pękane, podwójne łóżko jest złożone z dwóch pojedynczych, brudne ściany.
Jest czajnik z herbatą. Szklanki są. Również są ręczniki i żel,szampon do mycia. Jak najbardziej polecam!
Co do ,, zimna" w pokojach trzeba wiedzieć żeby przekręcić pokrętło na 30 stopni i wtedy jest mega ciepło. Ale jak widać po innych komentarzach taka technologia niektórych przerasta. ..Nie trzeba płacić za parking 50zl tylko zaparkować pod lidlem jakieś 2minuty pieszo . Sauna w cenie.
Odjęłam jedną gwiazdkę z racji bardzo drogiego śniadania za 70zl/osoba. Śniadanie bez rewelacji,kilka plastrów do wyboru i rogalików max 50zl od osoby ostatecznie bym zapłaciła.
Pobyt w hotelu, jak i sam hotel oceniam na trzy gwiazdki.
Z plusów, Lidl pod samym hotelem, blisko na przystanek autobusowy, doba hotelowa kończąca się o 12.
Z minusów, niedziałające ogrzewanie/nawiew - leci tylko chłodne powietrze - lepiej wyłączyć, bo tylko obniża temperaturę w pokoju. Łazienka z otwartymi drzwiami i grzejnikiem odkręconym na maxa dała w miarę radę. Nie działał nam również telewizor, a dokładniej dekoder. Zza telewizora wystawały poplątane kable. Rozwodniony szampon i żel pod prysznic. Odgłos jeżdżącego wózka hotelowego piętro wyżej od 22 do 23:30.
W hotelu mamy dostępną saunę, szkoda tylko, że nie ma szlafroków w pokojach, czego po cztery gwiazdkowym hotelu z sauną bym się spodziewał.
Pokoje małe, zimne, klimatyzacja tylko chłodzi, okna nieszczelna, temperatura w pokoju skrajnie niska, zamek w łazience popsuty, kabina prysznica nieszczelna, telewizor z małą ilością kanałów i słabej jakości. Obsługa nie sprząta codziennie, nie daje nowej kawy, herbaty. Po zgłoszeniu klimatyzacji otrzymałem wadliwą farelkę. Obsługa starała się załagodzić sytuację (beż żadnej rekompensaty). Śniadanie w miarę dobre choć przy większej ilości osób szybko zaczęło brakować podstawowych dań.
Patrząc na cenę można spodziewać się czegoś więcej, łóżka od boku poplamione nie chciałbym wnikać czym, drzwi z toalety podobnie, ogrzewanie w pokoju w żaden sposób nie podnosiło temperatury a wręcz ją obniżało. Największy niesmak pozostaje jednak po obsłudze hotelowej, pani która przy barze popłakała się i pobiegła na zaplecze widząc kolejkę do baru, naburmuszone miny i naprawdę nieprzyjemny ton. Jedynie jeden z panów z uśmiechem witający gości.