Daję 1 gwiazdkę bo ta szkoła jest okropna. Dlaczego? Już mówię:
1. Ludzie w tej szkole są obrzydliwie fałszywi i zwykle oceniają po wyglądzie co doprowadziło mnie do bycia prześladowaną i nielubianą. Przez nich zastanawiam się nad zmianą szkoły.
2. Nauczyciele wyrzywają się na uczniach i ciągle się drą, potem mając do nich problem że są nieposłuszni i niewychowani. Jedyni super nauczyciele to pani Paulina od matematyki i pan Meinhart. Pozdrawiam obu.
3. Rada pedagogiczna to jakiś żart. Chodziłam milion razy do szkolnej pedagog i ciągle broniła osobę która zniszczyła mi życie mówiąc co zdanie "a zastanawiałaś się może jak ona się czuję?" Może by tak pani zastanowiła się nad osobą która jest w pani gabinecie i próbuje nie płakać opowiadając o rzeczach która ta osoba mi zrobiła
Ogółem ta szkoła jest niezadbana i patologiczna nie polecam
Nadszedł ten czas na moją ocenę tej placówki. Z jednej strony dramat, bo część grona pedagogicznego to klęska systemu edukacji. Z drugiej zaś strony Pani dyrektor i Pani wychowawczyni mojego dziecka, które stawały na rzęsach aby dzieciaki miały dobrą opiekę.
Co mnie boli w tej szkole?
1. Wcześniejsza wychowawczyni nie reagowała na na nasze zgłoszenia o różnych sytuacjach zachodzących w szkole. Wychowawczyni twierdziła, że nie będzie się mieszać w relację dzieci. Na szczęście ta kobieta już w tej szkole nie pracuje.
2. Osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo dzieci zgubiła moje dziecko na basenie innej szkoły. Wszyscy poszli a dziecko zostało samo w szatni. Dziecko czekało do czasu aż przyszła Pani woźna, która odesłała dzieciaka samego do swojej szkoły. Co jeszcze bardziej niepokojące, nikt nie zauważył, że z basenu wraca jedno dziecko mniej!
3. Pomoc psychologiczna w tej szkole wg mojej oceny to dramat.
Moim największym błędem było wysłanie dziecka do pedagoga szkolnego. Człowiek w dobrej wierze wysyła dziecko do "specjalisty", a wszystko to obraca się przeciwko niemu i całej rodzinie. Zostałem pomówiony, a przez niekompetentną reakcję pani pedagog miałem założoną niebieską kartą i sprawę o ograniczenie praw rodzicielskich, a przy okazji problemy w pracy i zszarganą opinię w miejscu zamieszkania. Nie będę tego ukrywał i nie mam zamiaru się wstydzić tego, że kogoś przerosła sytuacja, lub źle zinterpretował informacje i narobił mi problemów! Sąd rodzinny po dokładnym zapoznaniu się ze sprawą nie miał wątpliwości i wydał postanowienie, w którym nie widział powodu ingerować w życie naszej rodziny!
Na szczęście moje dziecko teraz będzie w innej szkole, takiej bez niekompetentnej kadry, hejtu, wyśmiewania się przez innych uczniów za to, że ktoś inaczej wygląda, popełni gafę lub nie będzie czegoś potrafił.
Szkoła być może publiczna i darmowa, ale lata terapii aby wyleczyć tę traumę już nie.
Właściwie jest to szkoła sportowa, w której społeczności kondycja fizyczna decyduje o wartości dziecka jako osoby. Dzieci ze słabszą kondycją są poniżane i wyśmiewane. Istniały przypadki prześladowania przez nauczycieli dzieci z autyzmem. Nauczyciele stosują się również do zasady, że "dopóki dzieci nie biją się, nie krzyczą za głośno i nie używają przekleństw, to wszystko jest w normie".
Rozumiem, że dzieci są dziećmi, są wobec siebie okrutne i bezczelne. W tej placówce jednak wychodzi to poza wszelkie normy, a rozwój rozmaitych chorób psychicznych u dzieci jakkolwiek nie potrafiących się dopasować do "ideału" jest tak wzmożony, że niekompetencja kadry w jakimkolwiek zapobieganiu temu jest niedopuszczalna.
Żadnemu dziecku nie życzę wylądowania w tym okrutnym, piekielnym zakładzie.