Kupione 4 steki, jeden od razu wyrzucony, 3 postanowilismy sprawdzic na grillu.. Cała noc wymioty.. Niech ktoś tam sanepid wezwie bo to jakieś zarty są, stekiem smierdzialo cale mieszkanie przez pare godzin. Sklep przyzakładowy.
Przez wiele lat flaki w płatach paczkowane koloru szarego były moim zdaniem najlepsze w Polsce.
Ostatnio kupiłem flaki które były jak się okazało wybielane 8 razy gotowania i odlewania wody nic nie pomogło dalej śmierdziało mydłem acze proszkiem nie do zjedzenia musiałem wyrzucić coś się zrobili z tymi dobrymi flakami? Odradzam wszystkim kupno flaków z Łukowa koloru białego szare są dobre.
Czytając opinie widzę, że to nie pierwsza sytuacja z oszukiwaniem w dacie ważności. Mój pierwszy stek kupiony z tej firmy po paru dniach od kupna zrobił się siny i śmierdział, musiałem wyrzucić i porządnie przewietrzyć mieszkanie. Data przydatności była jeszcze na 14 dni do przodu.
Ojjjjjj Łuków! Co to za oszukiwanki z datą przydatności? Antrykoty ważne do 22 kwietnia a 17 kwietnia już śmierdzą najpierw kapustą kiszoną a potem kupą przy opiekaniu w piecu Ładnie to tak kręcić? Może jakaś rekompensata za 4 szt kupione a Aldi?
Dzisiaj (24.10.2023) w sklepie przy ul. Olbrachta 46/2 w Warszawie, kupiłem kilogram mielonej łopatki.
Niestety po przyniesieniu do domu okazało się że mięso jest zepsute ! Nie rozumiem jak można sprzedawać zepsute mięso i truć ludzi?! Człowiek chce kupować od polskich producentów, a tu Zakłady Mięsne Łuków sprzedają zepsute mięso. Nie polecam wyrobów tej firmy. Chciałem dodać zdjęcie paragonu, niestety nie mogę tego zrobić.
Wchodząc do sklepu Pan sprzedawca stał przed wejściem paląc papierosa. Po czym wszedł za mną nie myjąc rąk założyl tylko foliowe rękawice i zaczął obsługiwać. To niepoważne... Przecież to jest żywność. Granice zostały maksymalnie przekroczone. Więcej nie wrócę.
Frankfurterki z Łukowa zakupione w Biedrze - masakra kubków smakowych. Nie, nie były zepsute. Po prostu tak niesmaczne, że daliśmy psu. Grapa zjadła, ale bez entuzjazmu...