Niestety zero gwiazdek. Dzwoniąc w bardzo konkretnej sprawie jestem traktowana jak petent z anegdot. Każdy strzępek informacji trzeba z konsultantki "wyciągać", co zdecydowanie utrudnia załatwienie sprawy zamiast ją ułatwiać. Zero inicjatywy i orientacji "pro klient", aby pomóc, a jednocześnie usprawnić funkcjonowanie własnej firmy.
Od wielu lat walczymy na osiedlu Grębałów w Krakowie z szambiarzami. Szambiarze trują nas ściekami, które powodują poparzenia u ludzi, a u dzieci krwotoki z nosa. Ścieki leją także do kanalizacji i kanalizacji przeciwdeszczowej. W wyższej temperaturze ścieki parują i mogą spowodować zasłabnięcia, zawał lub wylew.
Po wczorajszej awarii na ulicy Kamionkowskiej jestem mile zaskoczony. Informacja o awarii pojawiła się szybko, również beczkowóz został podstawiony bardzo szybko, a co ważniejsze awaria też została usunięta w kilka godzin, mimo że z informacji uzyskanej od sąsiadów miała potrwać do poniedziałku.
Serdeczne podziękowania dla Panów którzy dokonali niemożliwego !
Wieczorem, dnia 7.03 mąż był na Bemowie przy ul. Bolkowskiej 1B, ściągając rękawiczkę spadła mu obrączka z palca i niefortunnie poturlała się do studzienki kanalizacyjnej. Dzięki sprawnej ekipie z MPWIK udało się odzyskać obrączkę. Bardzo dziękuję !
2023r. a dojechanie do awarii w stolicy dużego, europejskiego kraju trwa godzinami... Zima zaskakuje jak drogowców, co roku... Beczkowozu oczywiście nie ma, dobrze że człowiek ma wodę w plastiku (bo kranowa nie nadaje się do picia, kamień w czajniku po dwóch tygodniach i obrzydliwy smak), ale nie wszyscy mają ten luksus. Osoby starsze cierpią najbardziej...
Nie wiem za co bierzecie tam publiczne pieniądze, ale ktoś powinien zrobić z tym porządek.
Wystawiam jedną gwiazdkę ponieważ niżej się nie da i czekam na odwołanie od warunków. Instytucja działająco wrogo wobec potencjalnych petentów. Jeśli tylko możecie nie korzystać z usług MPWIK to polecam.
Nie informują spółdzielni mieszkaniowych o wstrzymaniu dostarczania wody. Woda po interwencji MPWiK to przez kilka godzin żółty ściek z którego aż strach skorzystać.
Kilkanaście razy w ciągu roku awarie na Pradze Płd. w okolicach ulicy Mińskiej. To jest jakiś dramat jak to "przedsiębiorstwo" działa. Dowiedzieć się coś o awariach też graniczy z cudem...
Dramat! Zasady rodem z PRL. Klient = wróg i petent. Jako projektant i wykonawca - coraz gorzej. Droga do podłączenia i wymogi to jakis chory żart. Od momentu uzgadniania dokumentacji najprostszego przyłącza to jakaś chora ścieżka. Każdy Inspektor ma własne widzimisię. Potem realizacja to kolejna farsa. Wszystko trwa tygodniami. Inspektorzy niektórzy to chyba jeszcze z czasów PRL z sbceckiej rodziny. Nowi się zwalniają po krótkim czasie. 0/10 . do odstrzału!